Pomidory Suszone Valtaro

Jak napisałam w poprzednim poście,szukałam niedawno dobrych suszonych pomidorów.Natknęłam się na niewyobrażalny bubel i paskudztwo.

NIESTETY  NIE ZNALAZŁAM OFICJALNEJ STRONY FIRMY VALTARO.

Gdy je otwierałam,zauważyłam,że w składzie widać ocet.Ocet w pomidorach suszonych?
Mądry Polak (czy raczej Polka) po szkodzie.bo mogłam zauważyć to w sklepie,ale trudno się mówi.Wzięłam jednego pomidora na widelec i spróbowałam.
Cały smak pomidorów zabity został przez straszną ilość octu.Zalewa nie nadaje się do niczego,a dodatkowo oprócz pomidorów w słoiku znajdują się papryczki!Jeśli chcę kupić POMIDORY SUSZONE,to chcę,żeby zawartość innych warzyw zaznaczono Z PRZODU etykiety,a nie w składzie!Jeśli chcę kupić POMIDORY SUSZONE W OLIWIE,to chcę,żeby zawartość octu była wymieniona Z PRZODU etykiety,a nie w składzie!Robienie klienta w przysłowiowego c***a za pomocą umieszczania informacji o produkcie małymi literkami lub z tyłu opakowania nie jest dobrą strategią marketingową,i Valtaro szybko się o tym przekona.
Nie muszę chyba pisać,że nie kupię tego obrzydliwstwa więcej?